01.11.2013

Szkoła musi uczyć współpracy, a nie rywalizacji

Ucz się, bądź lepszy od innych! Pokonaj kolegów i koleżanki! Możesz być najlepszy/najlepsza, pobij innych... Nasz system edukacji nastawiony jest na kształcenie zwycięzców, Zoś-Samoś, osób, które podchodzą do każdego zadania w szkole, jak do śmiertelnego pojedynku, w którym muszą rozłożyć na łopatki innych kolegów i koleżanki. O ile takie podejście może być jeszcze uzasadnione w sportach indywidualnych, to jest zupełnie błędne, jeśli myślimy o kształceniu obywateli, przyszłych naukowców, przedsiębiorców, polityków, no i oczywiście sportowców gier zespołowych. Być może to podejście szkoły do rywalizacji tłumaczy właśnie ostatnie polskie porażki w sportach zespołowych...

Współpracy w szkole jest ciągle za mało. Nie może być więcej, jeśli cały system jest nastawiony na indywidualny wynik w teście końcowym (egzamin gimnazjalny czy maturalny). Liczą się tylko indywidualne osiągnięcia, a gdzie jest miejsce na osiągnięcia zespołowe?

Wprowadzenie projektu edukacyjnego do gimnazjum to za mało, aby rozruszać współpracę w klasie. Potrzeba innej filozofii nauczania. A jednak udaje się wykorzystać potencjał współpracy uczniów i nauczyciela.  To widać, gdy tworzy się w szkole zadaniowy zespół uczniów uczestniczący w konkursach międzynarodowych. Przecież nasze zespoły potrafią wygrywać największe konkursy matematyczne... Czyli możemy uczyć współpracy, ale dlaczego stosujemy to tylko do ułamka procenta uczniów? Narzędzia do tego są - metoda projektu jest uniwersalna i gotowa do zastosowania na każdym etapie kształcenia i w każdym przedmiocie. Z pomocą przychodzą też nowe technologie - dostępnych za darmo jest kilkadziesiąt aplikacji, które pozwalają świetnie rozwinąć współpracę uczniów w klasie i poza nią. Tu tylko próbka zestawienia takich narzędzi, przygotowana w platformie edshelf (opisy poszczególnych narzędzi są w języku angielskim, ale wiele z nich jest po polsku - sprawdź w wyszukiwarce):

Brak komentarzy: