27.12.2008

Rodzice niepotrzebni przy wyborze dyrektora szkoły?

Trwają prace na nowelizacją Ustawy o systemie oświaty, w której m.in. proponowane jest zmniejszenie roli rodziców w szkole poprzez ograniczenie do jednego przedstawiciela rodziców przy wyborze dyrektora szkoły. Widocznie urzędnicy odpowiedzialni za system edukacji uznali, że rodzice mają zbyt wielki wpływ na to, kto zostaje dyrektorem w szkole, w której uczą się ich dzieci. Na chłopski rozum powinno być chyba odwrotnie...

Propozycje proponowane w projekcie ustawy zaniepokoiły organizacje edukacyjne. Zdaniem Aliny Kozińskiej z Federacji Inicjatyw Oświatowych to błędne rozwiązanie, gdyż należy raczej myśleć, jak zwiększyć rolę rodziców w szkole. „Dyrektor jest osobą, która ma decydujący wpływ na szkołę. Wyborcami w przypadku dyrektora powinni być rodzice dzieci uczęszczających do danej szkoły.” – zauważa Kozińska. „Taki wybór wzmocni pozycję dyrektora wobec organu prowadzącego szkołę i jednocześnie wzmocni rolę rodziców w szkole. Przyczyni się też do podwyższenia jakości pracy szkoły, gdyż zainteresowanie rodziców szkołą ich dziecka, aktywność oraz codzienne pozyskiwanie informacji o pracy szkoły są czynnikami najbardziej skutecznie wpływającymi na jakość pracy szkoły.”

Rodzice mają obecnie niewielki wpływ na rozwój szkoły publicznej i oczekuje się od nich przede wszystkim wykładania środków na pokrycie różnego rodzaju wydatków, które ma szkoła (oczywiście pod hasłem podniesienia jakości edukacji, czego nikt potem nie stara się mierzyć). Szkoła to społeczność osób uczących się, którą powinni wspólnie współtworzyć przede wszystkim uczniowie i nauczyciele, ale przy aktywnym współudziale rodziców i (jeżeli potrzeba) przy pomocy (zasada pomocniczości!) urzędników samorządowych i oświatowych. Lekceważenie rodziców przy wyborze dyrektora może doprowadzić do jeszcze większej alienacji szkoły, jako instytucji, która nie służy społeczeństwu, lecz jedynie urzędnikom.

„Szkoła jest bowiem pierwszym miejscem uczącym zaangażowania obywatelskiego nie tylko uczniów, ale i ich rodziców. Jaka szkoła, taka potem demokracja.” – mówi Kozińska.

Osoby zainteresowane zabraniem głosu na temat roli rodziców w szkole mogą wysyłać swoje uwagi e-mailem na adresy: biuro@fio.org.pl oraz edunews.pl@gmail.com.

1 komentarz:

kika pisze...

To prawda, że lekceważą rodziców, myślą o swoich stołkach a tak naprawdę nikt nie myśli o dzieciach.Uważam że rodzice też mają prawo głosu, kto może być dyrektorem a kto nie, to nasze dzieci chodzą do szkoły i my wiemy najlepiej o pracy i sukcesach dyrektora i nauczyciela, powinno być więcej rodziców przy wyborze dyrektora.Urzędnicy nie mają o tym żadnego pojęcia i lepiej niech zajmą się tym, aby wzorowych pozostawili na stanowiskach a nie wyrzucali.Jak można nie brać pod uwagę rodziców i nie licząc się z ich zdaniem.Wynika z tego artykułu że rodzice mają niewiele do powiedzenia i trzeba coś z tym zrobić.